Przejdź do głównej zawartości

Posty

Hmm... ;)

Zgodnie z obietnicą dodaje posta. O dziwo nie mam żadnego opóźnienia. Około ponad dwa tygodnie temu przed feriami nie było śniegu, tuż przed feriami może dzień albo dwa nasypało śniegu aż nadto za jedną noc czym byłam ucieszona bo ferie bez śniegu to co za ferie. Ferie minęły dosyć szybko a nawet za szybko. Spędziłam je praktycznie w większości w domu. Tydzień po tak długim wolnym chociaż jeszcze tydzień albo i dwa wolnego by nie zaszkodziło zapowiada się na pracowity ponieważ mam mieć sprawdzian z matmy i wypracowanie z polskiego i na pewno coś jeszcze po drodze znajdzie się do napisania czegoś.  A teraz zdjęcia i na nich trochę mojej zimy. Mania.

Studniówka.

Witajcie. :)  Zaczęło się dosyć ciekawie. Od rana myślami byłam gdzieś przy wieczorze. Miałam cały dzień zaplanowany co do godziny ale i tak musiało to tamto wypaść, wkraść się w mój plan i przez co brakło czasu na zrobienie zdjęć i musiałam z paru zdjęć powycinać by Wam pokazać jak wyglądałam. Przez godzinę od 17 mieliśmy ćwiczyć poloneza gdyż osoby towarzyszące nie znały układu, ale oczywiście zaczęliśmy później. Były cztery próby i cztery różne układy poloneza :) dopiero za 5 i 6 wyszło tak jak trzeba, ale musieliśmy trochę zmienić nasz początkowy układ gdyż było mało miejsca na sali. Skecz też trochę inaczej wyszedł. Ale ogólnie było bardzo fajnie, wyśmienicie. Niezapomniane wydarzenie, niezapomniana noc. Wybawiłam się a to najważniejsze, oczywiście na drugi dzień mnie nogi bolały ale to taki drobny szczegół. Studniówka miała zacząć się o 19 oczywiście część oficjalna a potem zabawa na całego. Fryzurę i paznokcie sama robiłam. Przy robieniu fryzury trochę mi pomogła mama ...

Nad życie.

Ostatnio miałam przyjemność obejrzeć film "Nad życie". Postanowiłam tu o nim napisać. Dlaczego? Bo jest tego wart, godny polecenia. Jest on świadectwem prawdziwej i bezgranicznej miłości.  Film wzrusza bardzo, pod koniec filmu płynęły mi łzy, bardzo chciałam aby nastąpił zwrot akcji by akcja potoczyła się inaczej niestety nie mogła gdyż taka była prawda, taki scenariusz napisało życie. "Nad życie" to oparta na faktach opowieść o Agacie Mróz, odnoszącej sukcesy siatkarce, która w 2008 roku przegrała walkę z rakiem. Miała wówczas raptem 26 lat. Talent sportowy objawił się u niej, gdy była jeszcze w podstawówce. Jej kariera rozwijała się błyskawicznie. Była wielokrotną reprezentantką Polski w siatkówce. Mimo, że choroba dała o sobie znać już w 2000 roku, nie przeszkodziła jej w osiąganiu kolejnych sportowych sukcesów. Film łapie za serce, po obejrzeniu takiego filmu zaczynamy doceniać to co mamy, oparty jest na faktach, ale jak wiemy takich kobiet jest wiele. Pr...

"Zdradzona"-Latifa Ali

W tamta środę powrót do szarej szkolnej rzeczywistości był bardzo bolesny wręcz brutalny, ponieważ trzeba było wstać o 5 rano, a tutaj jeszcze troszkę by się pospało. :( studniówka tuż tuż bo 19 stycznia (botów jeszcze nie mam) a ferie już od tego piątku o 12.30 zaczynam. Śnieg jest a więc może uda się pośmigać coś nie coś na nartach. Moje noworoczne postanowienie? To być z Wami tu częściej, ale nie wiem czy mi się tu uda no wiecie matura trzeba 4 literki mocno przykleić do fotela i zabrać się porządnie do nauki, a bycie tu jest bardzo czasochłonne. Plany? Żadnych na ferie, ponieważ zawsze planując nigdy nic nie wychodzi lepiej na spontana. Zdarzyło Wam się kiedyś zarwać noc by przeczytać książkę której akcja niesamowicie wciągnęła? Mnie tak i to 2 razy, czytając Kontrakt z Bogiem o czym tutaj pisałam kiedyś i właśnie ta o której dziś pisze. Przeczytałam wiele, czekają kolejne jak i lektury jak i do matury tak i te dodatkowe. Rzadko czytam książki oparte na autentycznych faktach, ale...

"Pokłosie"

Hej Wam! :) Życzyłam Wam udanej zabawy a teraz życzę Wam moi drodzy, aby w nowym roku spełniły się wszystkie wasze postanowienia, długo odkładane plany i marzenia i mam nadzieję, że w 2013, trzynastka okaże się tą szczęśliwą:) pamiętajmy, że to my jesteśmy kowalami naszego losu, dlatego życzę wam siły i motywacji w ich realizowaniu. Wszystkim blogerom i blogerką życzę wielu inspiracji. W 2012 roku spotkało mnie wiele cudownych chwil, poznałam wielu wspaniałych ludzi, może też udało mi się spełnić któreś z moich marzeń, miałam okazje przeżyć niesamowite i niezapomniane chwile, były niektóre momenty, że sama siebie zaskakiwałam udowadniając, że to czy owo potrafię jednak zrobić, czasem jednak było kilka smutnych i zapłakanych dni. Dziękuję Wam za ten wspólny nie cały rok, bo jestem tu dopiero od lipca. Sylwester był oczywiście na spontana. Choć co roku mówię sobie by zaplanować coś wcześniej. Jednak tym razem znów tak samo było. Choć zbytnio nie poszło po moich myślach, było bardzo fa...

Niebiesko-czarno-outfit.

I po świętach. Jak to się mówi: święta, święta.... i po świętach.  Tak jest niemal zawsze, że wszystko co dobre szybko się kończy. Święta minęły a przed nami jeszcze sylwester i Nowy Rok. Uwielbiam ten okres, klimat świątecznych dni, nastrój, gdzie są spotkania w rodzinnym gronie. Zdjęć mam mało ponieważ czasu nie było na pstrykanie fotek. W pierwszy dzień byliśmy u dziadzia, było około 30 osób, oczywiście jeszcze wszystkich nie było. A w drugi dzień był u mnie osoba bliska sercu, chwile posiedzieliśmy u mnie w domu a potem pojechaliśmy do kuzynostwa. Przedłużyliśmy sobie święta o jeden dzień bo w czwartek pojechaliśmy do rodziny, brata mamy, gdzie była mala słodka kotka, a potem jeszcze pojechaliśmy do trochę dalszej rodziny, a tam była 4 miesięczna Weronika.  Przesłodka, która co chwile strzelała śmieszne minki. Kotka sobie ulubiła wieszak i choć zaraz jest z stamtąd ściągana bo nie umie zejść to i tak tam zaraz wyjdzie. A ja teraz czekam na sylwester. Życzę W...

Świątecznie. :)

Już prawie wszystko gotowe. Tym i owym czuć wczoraj było w domu. Już upiekłam serniki i szarotkę a jutro druga część. W piątek mieliśmy akademie a po niej w klasie naszą ostatnią wigilię. Jedliśmy, śpiewaliśmy, składaliśmy sobie życzenia. Jak ten czas szybko mija. Wczoraj byłam padnięta jak ten pies:   Mój outfit (po domowemu, spokojnie oczka pomalowałam tylko do zdjęć): A tym czasem życzę Wam: Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Wam moi drodzy kochani czytelnicy by te święta były pogodne, radosne, miłe, spokojne, miały swoją magię, spędzonych w gronie najbliższych osób. Niezapomnianej, pięknej atmosfery. Spełnienia najskrytszych marzeń,zdrowia, szczęścia, dużo miłości. W te dni niech pojawi się uśmiech a wszelkie spory, smutki odejdą w zapomnienie. Rozśpiewanego kolędami domu. Udanego sylwestra. Niech ten rok będzie jeszcze lepszy od tego.:) Mania.

Film, małe refleksje.

Znów szybko tydzień przeleciał. W czwartek mamy skrócone lekcje ponieważ nauczyciele mają wigilię, ale mnie nie będzie w szkole ponieważ jadę z klasą oraz innymi klasami do kina na film "Pokłosie" a w piątek mamy akademie i naszą ostatnią wigilię klasową. Nawet nie wiem kiedy to tak szybko przeminęło. Niedawno był wrzesień rozpoczęcie nowego roku szkolnego, nie dawno szłam do pierwszej klasy, a tu już święta, 19 stycznia studniówka, potem znów święta, koniec roku a potem matura. W tym tygodniu doszłam do wniosku takiego, że czasem warto jednak głębiej do szafy zajrzeć ponieważ znalazłam golf tunikę z długim rękawem oraz czarny golf ze srebrną nitką. Po długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć zwykła prostą kurtkę. Ostatnio jest tego typu kurtek pełno, nie chciałam takiej kupować ponieważ czułabym się jakbym na sobie nosiła worek foliowy. Udało mi się też kupić rękawiczki bardzo ciepłe. Oto kurteczka. Niedawno był 13 grudnia. Wiemy co stało się w nocy...