Przejdź do głównej zawartości

Posty

21-22 września 2013r.

Brak czasu (szkoła, życie prywatne) spowodowało odłożenie w czasie tego postu, ogarnęłam fotki i w końcu pisze. Musimy w bardzo odległym czasie się cofnąć, bo aż do 21-22 września.  Co roku jest w mojej miejscowości taka pielgrzymka do Lichenia, po drodze jedziemy jeszcze do Częstochowy i Gidli. W tym roku postanowiłam pojechać by podziękować i poprosić. Wyjechaliśmy w nocy w piątek a właściwie już była to sobota o 1.15 by na rano do Częstochowy przyjechać na msze o 6 oraz na odsłonięcie obrazu. Przyjechaliśmy o 4.55 gdyż ksiądz bardzo chciał zdążyć jeszcze na godzinki.  Po mszy św. mieliśmy półgodzinki dla siebie, a więc zjedliśmy śniadanie. Potem wyruszyliśmy w dalszą drogę, czyli do Gidli gdzie również została odprawiona msza tym razem przez naszego księdza. Jest to bardzo piękne sanktuarium, ma swoją pewną historię. Nie będę tutaj rozpisywać się o historii, bo zbyt dużo by mi pisania zajęło, ale w necie można znaleźć informacje na ten temat. ...

Pamięć.

Witam. :) Listopad-miesiąc ten kojarzy się ze smutkiem, szarymi kolorami, czasami niezbyt piękną pogodą, z odwiedzaniem bliskich na cmentarzu.  List opadowe święto zazwyczaj skłania mnie do refleksji nad życiem, zastanawianiem się nad tym po co nam to wszystko, po co za tym wszystkim biegamy zabiegamy skoro i tak gdy odchodzimy nie zabieramy tego ze sobą. Niedawno dowiedziałam się o śmierci Kuby, blogera, który prowadził blog na wp http://kub63.bloog.pl potem przeprowadził się podobnie jak ja tutaj na ten serwis ,  http://polscyziomale.blogspot.com/  .  Choć nie miałam okazji poznać go bliżej był miły, wrażliwy, poczciwy, szczery, zawsze uśmiechnięty, zawsze też można było z nim tak po prostu szczerze sobie porozmawiać o wszystkim, myślę, że wiele osób go będzie dobrze wspominało. Bardzo fajnie i ciekawie pisał, jego blog to prostu miła lektura, którą przyjemnie się czyta. Jego nagła śmierć dla mnie była szokiem, dowiedziałam się o tym z komentarzy pod o...

*66*

Witajcie !!! Oj, no wiem, wiem zawaliłam sprawę bo mnie tu trochę nie było. W jeden weekend mnie nie było bo pojechałam gdzieś a drugi byłam tak padnięta, zmęczona po całym tygodniu że nie miałam siły tutaj wchodzić i napisać cokolwiek i tak poza tym miałam bardzo ważne spotkanie. A gdzie pojechałam? O tym dowiecie się w następnej notce jak ogarnę zdjęcia bo trochę ich mam. A co się dzieje ostatnio w moim życiu??? Oj dużo. Na co dzień szkoła, co mi bardzo dużo zabiera czasu, ale i też weekendy. Ostatnio też byłam przeziębiona, bo nie trudno przy takiej pogodzie być chorym jeszcze gdy wokół każdy niemal kicha psika i wgl. Teraz zaczęła się prawdziwa nauka bo już pytania, sprawdziany itd. Resztę pozostawiam dla siebie co u mnie. Zaczynam wierzyć w przypadki i cuda...bez miłości oddech to tylko tykanie zegara a w życiu przychodzi taki moment, że drugi człowiek staje się dla Ciebie wszystkim..miłość zaczyna się wtedy, kiedy szczęści...

Ciasto ze śliwkami.

Uwielbiam przepisy na ciasta szybkie, łatwe i wielofunkcyjne, tzn. mogę przepis wykorzystać do innego jak ten, jest to przepis na ciasto z owocami letnimi, gdzie dajemy maliny, jagody, porzeczki albo borówki, ale zamiast tych owoców możemy całkiem co innego dać i również wyjdzie nam przepyszne. Co nam potrzeba: 1. Myjemy śliwki przecinamy na połowę i wyjmujemy pestki. 2. Kostkę do pieczenia utrzeć z cukrem, dodawać pojedynczo jajka i dalej ucierać do uzyskania jednolitej masy. 3. Następnie dodać mąkę, wymieszaną z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Wymieszać wszystkie składniki i wyłożyć do okrągłej formy wysmarowanej margaryną i posypanej bułką tartą. 4. Na wierzch ułożyć śliwki, część z nich lekko wcisnąć w ciasto. 5. Piec 40 min w temp. 180 stopni C.  Ja jak zawsze piekłam w 100 st gdyż tak jak już kiedyś pisałam, wszystko pieczę w tej temp bo mój piekarnik zbyt dużo grzeje, każdy piekarnik jest inny. Smacznego. A w między czasie jeszcze...

*64*

Witajcie. Co u mnie? Życie płynie sobie tak jak chce bez żadnej mojej ingerencji.  Niezależnie, co chcę zrobić i tak mi nie wychodzi. Serce swoje rozum swoje, nie chcą współpracować. „Siedzę wieczorem ogarnięty moją ciszą, oni nie słyszą, a ja tak jak w transie. Te proste dźwięki mnie kołyszą, nade mną chmury wiszą, wszystko jest takie łatwe i paradoksalne… Oni słuchają lecz nie słyszą, między niebem, a ciszą,   spotykamy siebie,   oni patrzą lecz nie widzą, z Twojej radości szydzą,   przychodzą kiedy są w potrzebie... Cisza wokół mnie, zapada zmrok, a ja nadal w nią wsłuchuję się. Serce swoim rytmem mocno upewnia mnie, że warto wierzyć w ludzi... Pamiętaj o tym że nadzieja karmi, a nie tuczy, do szczęścia otwarte drzwi, nie szukaj kluczy, Twój Anioł chce Twą wiarę obudzić. ” „Cisza” Kamil Bednarek Jedni już uczą się, tak jak ja, innym jeszcze zostało trochę wakacji. Skończyłam liceum, po nim nie mam nic, żadnego zawodu, tylko maturę...