Przejdź do głównej zawartości

Posty

*126*

  Jutro  A może by tak nic A może by tak coś A może by tak gdyby A może by tak jakby Nie nadchodzi jutro Wciąż jest dzisiaj Wskazówki zegara zatrzymały się.                                                                                                        09.01.23r. Pozdrawiam. Mania.

Początek

  Dzień dobry :) Planowałam powroty nie udało się.  Nie wiem czy teraz obecnie plan powrotu znów  nie stanie się tylko popiołem.  Chciałabym znów tutaj  być. Tak wiele się wydarzyło. Złego, ale i też dobrego. Tak wiele zmieniło się.  Bywa czasem zaskakująco, bo mijają dni, miesiące i nic nie wydarza się, a potem w pewnym momencie uchylamy niepotrzebnie jakieś drzwi i nagle przez szczelinę wdziera się istna lawa. Nie mamy nic, a nagle mamy tyle, że ciężko sobie poradzić.  Tak dużo emocji, bodźców negatywnych, pozytywnych też.  Ostatni czas jest dosyć intensywny. Czas zbyt szybko pędzi, nawet za bardzo. Czy jeszcze w tej gonitwie codzienności widzimy innych czy tylko swoje cele?  Jestem przerażona  co w ostatnim czasie się dzieje, jak podstawowe wartości  zacierają się.  Nie boję zakrętów, bo może właśnie to jest ten, za którym kryje się coś piękniejszego.  W życiu nie ma game over jest tylko next level.

Kapitan Phillips

Cześć, Szukałam filmu opartego na faktach, w pewien popołudniowy dzień. Znalazłam, przypadkiem. Nie wiedziałam co mnie czeka, nie żałuję. Poruszający, niesamowity, wzruszający, pełny emocji, przyspieszone bicie serca. Ani przez moment nie nudzi, nie dłuży się. Z minuty na minute ogląda się z wielkim zainteresowaniem. Prowokuje do przemyśleń, refleksji oraz byciu ostrożnym w wydawaniu osądów. Jest niezwykle wciągający, polecam. O czym mowa? Amerykański dramat z 2013 roku w reżyserii Paula Greengrassa oparty na prawdziwej historii. Akcja filmu rozgrywa się w 2009 roku. Na codzień nie zdajemy sobie nawet sprawy jakie może czyhać niebezpieczeństwo w tej naszej szarej codzienności. Zyjemy wokół ludzi, których może spotkała jakaś tragedia, ludzie walczą o wysokie stanowiska pracy po problemy globalne. Wydawałoby się, ze to tylko wymysł reżysera, fantasty, a jednak nie. Naprawdę istnieją piraci, którzy są groźnymi przestępcami, rabują na wodzie napadając na inne statki. Aczkolwiek tut...

*125*

Cześć, Jestem. Czy na pewno? Myślę, że tak. Muszę tylko w sobie odnaleźć, odkopać samodyscyplinę. Chciałabym zostać tutaj na dłużej i choć taka sama forma będzie dać jednak może trochę inny charakter temu wszystkiemu, ponieważ ja jestem teraz inna. Wiele we mnie zmieniło się przez ten czas. Dość długo mnie nie było, ponad rok. Wiele wydarzyło się, ale też wiele mnie ominęło tutaj. Choć mnie nie było tutaj, myśli krążyły wokół, aż zebrałam się. Nigdy nie odważyłabym się usunąć bloga, chyba przez wzgląd sentymentu, ale też pracy, wysiłku, czasu, wspomnień, wydarzeń itd. Pomimo przerwy, to mimo to chyba zawsze byłam tutaj. Brakowało mi waszych postów, frajdy z pisania i czytania a także inspiracji, na pewno będę potrzebować teraz i później powera motywacji, aby stworzyć to miejsce na nowo i tworzyć dalej. Pozdrawiam, Mania. https://www.instagram.com/marin_crazy/

*124*

Cześć :)  Taka pustka.  Taka nicoś.  Taka cisza.  Zabłąkany, utracony sens czegokolwiek.  Pozdrawiam.  Mania.

Życie...droga, przemyślenia.

Cześć   :) Zagubiona na rozdrożu dróg, gdzieś powoli odnajduje się. Czasem wystarczy po prostu przestać czekać na jutro, na piątek, na wakacje, na kogoś, na życie. Szczęście osiąga się wtedy, kiedy przestaje się czekać, a zaczyna korzystać z chwili, z momentu. Wszystko wolno, ale czasem nie wszystko warto. W życiu trzeba wszystkiego spróbować. Trzeba zapalić papierosa, upić się do nieprzytomności, tańczyć całą noc, zgubić telefon, nieszczęśliwie się zakochać, zgubić się w obcym mieście, wejść na górę zdobywając nie możliwy szczyt. Nie wiedząc co jutro będzie, może koniec świata, warto próbować, bo gdzieś znajdzie się swoje szczęście. "Zacznij tu gdzie jesteś. Użyj tego co masz. Zrób to co możesz. Ponieważ jesteś żywy. Wszystko jeszcze jest możliwe." Thirh Nhac Hanh Nie można wiecznie stać, trzeba w końcu ruszyć. Iść dalej, choćby na oślep. Czy coś jest jeszcze w moim życiu? Tyle już wydarzyło się, tyle już wydreptałam dróg, tyle blizn pozostało na sercu, tyle razy już ...

*122*

Cześć Pozdrawiam. Mania.

*121*

Cześć Pozdrawiam. Mania.

Miłe popołudnie...

Cześć   :) Pozdrawiam. Mania.

Kropki ...

Cześć   :) Pozdrawiam. Mania.

...

Cześć   :) Pozdrawiam. Mania.

Nowości...

Cześć   :) Mini kubeczki, które są fajną, zabawną ozdobą w kuchni, a także wykorzystane bardzo fajnie do kawy espresso. Gdy je w sklepie zobaczyłam, nie mogłam wyjść bez nich, musiałam je kupić i zabrać do naszej kuchni. Moje ombre. Niestety było kiepskie światło i na zdjęciach nie oddało tego co w realu końcówki włosów piękny odcień rudego a reszta mój naturalny kolor brąz. Pozdrawiam. Mania.

Już wkrótce...

Cześć Pozdrawiam. Mania.

Odpust Partyzancki w Szczawie 15-16.08.15r.

Cześć To piękna malownicza wieś, w powiecie limanowskim. Położona wśród gór i lasów. Występują tutaj szlaki turystyczne na Gorc i Mogielicę. Bogata w wody lecznicze, skąd właśnie powstała nazwa od licznie występujących w okolicy wód "szczaw", wyróżnione są trzy źródła: Hanna, Krystyna i Dziedzilla- Szczawa <---klik, po więcej informacji odsyłam do Wikipedii. 15-16.08.15r. w tych dniach jak co roku  odbył się Odpust Partyzancki upamiętniający działalność żołnierzy 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej na obszarze Beskidu Wyspowego i Gorców. W pierwszy dzień, w sobotę była Msza św. w intencji Ojczyzny, a potem wieczór Pieśni Patriotycznej i Partyzanckiej. Na scenie przy kościele występowała tutejsza młodzież, można było też zjeść pyszną kiełbaskę z grilla. Natomiast w drugi dzień, w niedzielę na placu przy pomniku ofiar odbył się Apel poległych, złożenie wieńców oraz przemarsz do kościoła, gdzie odbyła się uroczysta Msza św. sprawowana przez biskupa w ...

Spotkanie 14.08.15r.

Cześć   :) Spotykałyśmy się od końca czerwca coś ciągle wypadało którejś z nas, to i owo. W końcu spotkałyśmy się w trójkę w Nowym Sączu. Udało się! Tym razem termin odpowiadał każdej. Pogoda idealna, bardzo gorąco. Spotkałyśmy się na plantach, a potem poszłyśmy do Argasińskich na lody, by ochłodzić się. Następnie spacerkiem idąc poszłyśmy pod parasolki w rynku, by posiedzieć, porozmawiać o tym i owym. Stwierdzając, że mamy ochotę na zjedzenie czegoś dobrego, błądziliśmy po rynku i deptaku, w końcu trafiając do TRIO na pierogi ruskie. Rozstaliśmy się z koleżanką I., a z K. poszłyśmy w rynek. Nie dało się wysiedzieć, bo ktoś śpiewał a właściwie wydzierał się i to nawet nie do mikrofonu lecz do megafonu. Poszłyśmy w stronę zamku, spotykając młodą parę, posiedziałyśmy chwilę w parku, a potem poszłyśmy na parking, bo mój narzeczony już przyjechał i pojechaliśmy do K. Tam wstąpiliśmy na kawę i pyszne ciacho, gawędząc zasiedzieliśmy się trochę, potem z narzeczonym poj...

"Od wschodu do zachodu słońca - 50 lat Skaldów" w Gdowie.

Cześć    Miałam tam być, niestety los pokrzyżował plany i nie udało się, oglądałam koncert w TV. Koncert był zachwycający, wyjątkowy, fantastyczny, wspaniałe wydarzenie muzyczne, ponadczasowe kompozycje, solówki skrzypcowe Jacka Zielińskiego, niemal muskanie klawiszy przez Andrzeja Zielińskiego oraz inne detale składające się na magiczną całość. Pod wrażeniem. Te emocje, które towarzyszyły na miejscu zapewne nie dało się odczuć przez szklany ekran w pełni, ale i tak były. Wciąż kochająca liczna publiczność, w każdym wieku. Dla wielu był to koncert wspomnień w magicznej scenerii, ponieważ wielu wychowało się na ich piosenkach. Pomimo wieku wciąż doskonała kondycja, duża dawka energii. 50 lat na scenie, bardzo duży dorobek, wykonali swoje przeboje te znane i mniej znane. Tak szczerze to nawet nie spodziewałam się, że tyle ich piosenek znam, choć zbyt często nie słucham. Ich historia jest bogata, zbierali liczne nagrody na opolskich festiwalach, a także tworzyli na potrzeb...

Mój tydzień.

Cześć   :) Ten tydzień spędziłam u rodziców narzeczonego. Dobrze mi tam, więc lubię jeździć do nich. Totalnie się wyciszam, odprężam, odpoczywam. Lubię tam jeździć zwłaszcza tym bardziej kiedy mama gotuje, robi coś mojego ulubionego, ahh... Chyba, że jest w pracy to wtedy ja gotuję. Koktajl truskawkowy z ryżem, gołąbki z sosem pomidorowym. Pogoda jest jaka jest, nieziemsko świeci słońce a w niedługim czasie pada deszcz i burza. Wpływ nie tylko pogoda ma, ale i też praca. Przez co praktycznie siedzimy w domu. Tak niedzielne późne popołudnie spędziliśmy, siedząc w domu, rozmawiając, pijąc białe wino. Pewnego dnia a właściwie późnego wieczora zdarzyła się ciekawa historia. Poprosiłam by mi zrobił herbaty, argumentując na wiele różnych możliwości, sposobów czemu ja nie mogę tego zrobić, a ja poszłam do łazienki, wychodzę patrzę a tu kubek przykryty kartką. Niestety plan mu się do końca nie udał, ponieważ za wcześnie wyszłam z łazienki, a on nie zdążył wrócić się do ...

Kwiat pustyni

Cześć   :) Poruszający, szokujący, wzruszający, wstrząsający film przedstawiający przepiękną wręcz nieprawdopodobną a jednak prawdziwą, bolesną historię Waris Dirie. Film oparty na faktach, główna bohaterka to w rzeczywistości modelka, pisarka, aktorka, była ambasadorka ONZ w latach 1997-2003. Ciekawostką jest, że przez pewien okres nie wiem czy dalej, mieszkała w Gdańsku, ponieważ spodobało jej się polskie morze. Opublikowała opartą na wspomnieniach książkę "Kwiat pustyni", gdzie opisuje swoją historię życia. Niemiecka reżyser Sherry Horman nakręciła w oparciu o bestsellerową powieść pod tym samym tytułem film fabularny z roku 2009. Główną bohaterkę gra Liya Kebede. Waris Dirie oznacza kwiat pustyni. Kwiat kwitnie bardzo rzadko i niezwykle krótko, na terenach piaszczystych, niemal jak jej historia życia niewiarygodna i zdumiewająca. Warto zobaczyć ten film, zmusza do głębokiej refleksji, przemyśleń, który zwraca uwagę na straszliwy problem dotyczący tak wielu kobiet,...

Mała wycieczka, wieża przekaźnikowa.

Cześć   :) Zmienić otoczenie, ludzi, których widzimy na co dzień, miło spędzając czas w innym miejscu. Lubimy z narzeczonym spędzać czas ze sobą, wspólne wyjazdy, wspólne poznawanie i odkrywanie nowych miejsc, wygłupianie się, śmianie się, odkrywanie nowych smaków potraw.  Wczoraj pojechaliśmy na drobne zakupy do sklepu, następnie marudząc o przejażdżkę, jakiś wypad gdziekolwiek, byle tylko w tą słoneczną, ale chłodną niedziele ruszyć się z domu. Pojechaliśmy stwierdzając, że jeszcze w tym miejscu nie byłam. Z początku nie byłam pewna gdzie, chcąc mi zrobić niespodziankę, ale niestety domyśliłam się.  Pojechaliśmy do sąsiedniej wioski, by pojechać na wieżę przekaźnikową. Droga początkowo była asfaltowa potem  kamienista, dojechaliśmy do większej połowy drogi będąc już prawie koło, dalej trzeba było podejść, bo droga do celu była niestety nie do pokonania samochodem osobowym dzięki czemu jeszcze fundnęliśmy sobie mały spacer podziwiając wspaniałe w...