piątek, 18 stycznia 2013

Nad życie.

Ostatnio miałam przyjemność obejrzeć film "Nad życie". Postanowiłam tu o nim napisać. Dlaczego? Bo jest tego wart, godny polecenia. Jest on świadectwem prawdziwej i bezgranicznej miłości.  Film wzrusza bardzo, pod koniec filmu płynęły mi łzy, bardzo chciałam aby nastąpił zwrot akcji by akcja potoczyła się inaczej niestety nie mogła gdyż taka była prawda, taki scenariusz napisało życie.
"Nad życie" to oparta na faktach opowieść o Agacie Mróz, odnoszącej sukcesy siatkarce, która w 2008 roku przegrała walkę z rakiem. Miała wówczas raptem 26 lat. Talent sportowy objawił się u niej, gdy była jeszcze w podstawówce. Jej kariera rozwijała się błyskawicznie. Była wielokrotną reprezentantką Polski w siatkówce. Mimo, że choroba dała o sobie znać już w 2000 roku, nie przeszkodziła jej w osiąganiu kolejnych sportowych sukcesów.
Film łapie za serce, po obejrzeniu takiego filmu zaczynamy doceniać to co mamy, oparty jest na faktach, ale jak wiemy takich kobiet jest wiele.
Przez lata poznajesz tysiące osób, aż pewnego dnia spotykasz kogoś, kto zmienia Twoje życie. Na zawsze. Tak było z Agatą. Odnosząca międzynarodowe sukcesy siatkarka zakochuje się bez pamięci w Jacku. O takiej miłości marzyła przez całe życie. Wszystko miało być jak w bajce - piękny ślub, dzieci i dom w górach. Te plany przerywa jeden telefon. Po dramatycznej informacji Agata rozpocznie wyścig z czasem. Zawalczy o siebie, o mężczyznę, którego kocha i o dziecko, którego pragnie nad życie. Czy miłość wszystko zniesie? Czy wszystko przetrzyma?
Film oparty został na losach siatkarki, Agaty Mróz, dotkniętej białaczką. U szczytu kariery, stan zdrowia reprezentantki Polski pogorszył się na tyle, iż jedynym ratunkiem był przeszczep. Mimo wielkiego zagrożenia, kobieta zdecydowała się najpierw urodzić dziecko, a dopiero później poddać się leczeniu.
Umiera spełniona. Piękna jest ta historia, na dodatek prawdziwa. Kroplówki, zabawa śniegiem, przejażdżka rajdowym samochodem, scena z goleniem głowy, heroiczna wyprawa męża do Katowic po lek.
Walka, potęga miłości, pragnienie macierzyństwa. Mocna, wzruszająca, prawdziwa historia Agaty Mróz. Poświęciła się dla miłości, oddała życie własne, by ratować córeczkę. Skończyła się jednakże nie przegraną Agaty, bo tak jej śmierci traktować nie wolno bo ona wygrała. Ocaliła swoje największe marzenie czyli życie dziecka. Do samego końca powtarzała, że jeśli miałaby jeszcze raz zdecydować dziecko czy własne zdrowie to nigdy by nie zmieniła decyzji. Córeczka była czymś najwspanialszym co ją w życiu spotkało.
Pan Jacek Olszewski razem z córką jest obecny w scenie, w której filmowi Agata (Olga Bołądź) i Jacek (Michał Żebrowski) biorą ślub.
Wzruszająca scena jest też podczas badania USG, nagle wchodzi jej mąż bierze ją za rękę a lekarza mówi do nich:
  - A to jest serduszko. Chcecie posłuchać?
Obydwoje słuchając płyną im łzy po policzkach. Scena obrazujące szczęście, a zarazem dramat. Choć po części mąż na początku był przeciwny decyzji żony, w tym momencie pomału rozumie decyzje żony.
Zmagająca się z chorobą i czasem. Z czasem, który pozwolił jej na wydanie na świat owocu jej miłości do męża Jacka. Niestety również z czasem, który zabrał ją kochaną i uwielbianą, za którą kciuki w walce z chorobą trzymały tysiące kibiców siatkówki i zwykłych ludzi. Również tych, którzy z tym sportem mają niewiele wspólnego.
Nie rozumie jej decyzji prowadzący lekarz, nagle nim zostaje doktor Bielecka, która z nią zostaje do końca.
"Nad życie" to film pokazujący Agatę z tej innej, bardziej osobistej strony. Film ukazuje końcówkę okresu jej życia, w którym sport odgrywał jeszcze główną rolę, a rozpoczyna okres, w którym zaczyna się walka o zdrowie, spełnienie, miłość i życie swoje i małej Liliany. Film z przesłaniem, nad którym nie da się przejść obojętnie. Film ukazujący walkę do samego końca. Pokazujący Agatę jako sportowca nie tylko w dosłownym znaczeniu tego słowa, ale także w tym życiowym.
Zapewne ktoś już widział z Was ten film. Jakie są Wasze odczucia, wrażenia? Jeśli jeszcze nie widziałeś/aś czy oglądniesz ten film?
Mania.

7 komentarzy:

  1. historia jest piękna i straszna zarazem, ale opowiedziana w taki sposób, że mi się odechciało oglądać w połowie, po prostu nie znoszę tak nakręconych, wyreżyserowanych i zagranych filmów...

    OdpowiedzUsuń
  2. I'm curious to find out what blog platform you are utilizing? I'm having some minor security issues with
    my latest website and I'd like to find something more risk-free. Do you have any recommendations?
    Feel free to surf my blog post best online free slots

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam iść do kina, ale jakoś nie znalazłam czasu. Na pewno jednak obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam ale zaplanowałam go na jutrzejszy wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  5. brak słów na opisanie tego filmu wzruszający

    OdpowiedzUsuń

Baardzo dziękuje za komentarzyk:)