środa, 2 stycznia 2013

"Pokłosie"

Hej Wam! :)
Życzyłam Wam udanej zabawy a teraz życzę Wam moi drodzy, aby w nowym roku spełniły się wszystkie wasze postanowienia, długo odkładane plany i marzenia i mam nadzieję, że w 2013, trzynastka okaże się tą szczęśliwą:) pamiętajmy, że to my jesteśmy kowalami naszego losu, dlatego życzę wam siły i motywacji w ich realizowaniu. Wszystkim blogerom i blogerką życzę wielu inspiracji. W 2012 roku spotkało mnie wiele cudownych chwil, poznałam wielu wspaniałych ludzi, może też udało mi się spełnić któreś z moich marzeń, miałam okazje przeżyć niesamowite i niezapomniane chwile, były niektóre momenty, że sama siebie zaskakiwałam udowadniając, że to czy owo potrafię jednak zrobić, czasem jednak było kilka smutnych i zapłakanych dni. Dziękuję Wam za ten wspólny nie cały rok, bo jestem tu dopiero od lipca.
Sylwester był oczywiście na spontana. Choć co roku mówię sobie by zaplanować coś wcześniej. Jednak tym razem znów tak samo było. Choć zbytnio nie poszło po moich myślach, było bardzo fajnie. W tym roku postanowiliśmy spędzić go we dwójkę. Gdy nadeszła odpowiednia chwila i fajerwerki poszły w górę my byliśmy nie w centrum, ale z dala z boku, patrzyliśmy na miasto oświetlone, gdzie, co chwile były wystrzeliwane fajerwerki, było cudownie.
W tym 2013 Nowym Roku życzę:
12 miesięcy zdrowia,
53 tygodni szczęścia,
8760 godzin wytrwałości,
525600 minut pogody ducha
i 31536000 sekund miłości
Jak zauważyliście znów coś majsterkowałam przy wyglądzie bloga. Niestety za dużo wyborów, co do wyglądu i ciągle coś mi się spodoba się a potem znudzi i znów zmieniam.
A teraz przejdźmy do tego, o czym miał być post.
Nie ma ideałów na świecie, nie ma takiego, kto by wszystkim dogodził. Każdy z nas ma ciemne strony. Jak człowiek tak i kraj niemal każdy ma swoje ciemne strony i nie jest ideałem. Polska wiele swoje wycierpiała, przez wiele przeszła, ale tez wiele swoje zrobiła, niekoniecznie dobrego. Choć to Niemcy odpowiadają za holokaust, my w pewnej części tez zabijaliśmy Żydów. Film "Pokłosie" to pokazuje.
Byłam w kinie z moją klasą kolegami i koleżankami, były tez inne klasy. Post dodaje trochę później od tego momentu, ponieważ chciałam post całkowicie poświęcić temu filmowi, bo on na to zasługuje.
Po premierze na film spadły gromy negatywnych opinii oraz na odtwórcę głównego bohatera Macieja Stuhra. Nagonka na Macieja Stuhra, który ściągnął na siebie gniew ludzki, pisali, że jest Żydem, że ma nie polskie nazwisko itd. Jest to wciąż drażliwy temat. W historii pewnych wydarzeń nie da się wymazać, zatuszować, bo są one faktem. Owszem teraz jest bardzo dużo ludzi anty, hejterów itd., ale jeśli my będziemy milczeć, nie będziemy mówić o prawdzie to za ileś lat zamilknie historia i nasze młodsze pokolenie, które nawet jeszcze nie jest na świecie nie będą wiedzieli, ze wgl takie sytuacje miały miejsce. Owszem nie wolno żyć historia, ale trzeba o niej pamiętać. Film podzielił ludzi. Czyli są takie osoby, które nie chcą się do tego przyznać, mają może nawet kompleksy, ale taka była prawda, która pokazuje film i kto nie wie, że miały miejsce takie wydarzenia, bo w domach raczej już się o tym nie mówi może właśnie dowiedzieć się się poprzez ten film.
Moi pradziadkowie przez niemal całą wojnę przechowywali Żyda, choć wiedzieli, że im grozi śmierć za to. Byli też inni, którzy ukrywali w swoich domach Żydów jednego albo i nawet całą kilkuosobowa rodzinę. Ale jak to w każdej regule musi być wyjątek i tak w tej sprawie był wyjątek. Znajdowali się tacy, że zamiast pomóc zabijali Żydów. Może bojąc się się o swoje życie czy rodziny, może za to że pomagali czekała na nich nagroda, oni sami tylko wiedzą jak było naprawdę i dlaczego tak robili. Gdy zapytałam się kolegi, powiedział: "nie wiem, dlaczego, ale ludzie stawali się tak jakby uzwierzęceni poprzez wpływy przez Niemców". Może i też tak było, przesiąknięci ideałami Niemców, może w końcu nie wiedzieli, co dobre a co złe.
Zanim obejrzałam film słyszałam wiele opinii więc tym bardziej byłam ciekawa tego filmu. Nastawiona, że mogę zobaczyć niezbyt dobry film, może jakiś gniot byłam zaskoczona wręcz w szoku.
Rewelacyjny film nie o kwestii żydowskiej, nie o polakach, ale film, którego tematy dysponują odrobina intelektu. Nie chodzi o relacje polsko-żydowskie, zakłamywanie historii, bo sprawa jest o nietolerancji, ludzkim strachu przed historyczną prawdą. Film można powiedzieć, że pokazuje jak słaby jest człowiek jak w jednej chwili może poddać się i przestać walczyć o swoje idee, cele, za które jeszcze przed chwila bez strachu oddałby życie.
A teraz coś o akcji filmu.
Wyciszamy albo wyłączamy telefon, aby nikt nie przeszkadzał, aby nie kusiło sprawdzić czy czasem właśnie nie dostaliśmy smsa.
Zaczyna się niewinnie jakiś facet na swoim polu stawia  macewy Żydów kończy się tragicznie. Dążąc do prawdy odkrywają coś, co ich zaskoczyło.
Film porusza trudną tematykę udziału Polaków w mordach na żydowskich rodzinach w okresie okupacji
niemieckiej. Przedstawiona w „Pokłosiu” Polska to kraj biedny i smutny z niektórymi pijanymi obywatelami. Film opowiada o mieszkańcach polskiej wsi, którzy podczas II wojny światowej brutalnie zamordowali grupę Żydów.
Józef Kalina, który wbrew woli mieszkańców wsi wydobywa niewygodną prawdę na jaw.
Pokłosie” zaczyna się od lądowania samolotu na Okęciu, skąd bohater trafia do rodzinnej wsi w
pobliżu Łomży, gdzie odkrywa ponurą prawdę o losie tamtejszych Żydów.
Franciszek Kalina po latach emigracji przyjeżdża do Polski, zaalarmowany wiadomością,
że jego młodszy brat popadł w konflikt z mieszkańcami swojej wsi. Po przyjeździe
odkrywa, że przyczyną jest mroczna tajemnica sprzed lat.
Kiedy po dwudziestu latach pobytu w Chicago przyjeżdża do Polski Franek Kalina, otaczają go niemal same zagadki i tajemnice. Czemu brat Franka Józek wita go z widłami w ręku? Dlaczego odeszła od Józka żona i razem z dziećmi wyjechała do Ameryki? Kto w rodzinnej wsi śledził Franka wieczorem i ukradł mu walizkę? I na czym polega tajemnicze porozumienie mówiących sobie po imieniu komendanta policji i księdza?
Skłóceni od lat bracia próbują dojść prawdy. Prowadzone przez nich śledztwo zaostrza konflikt, który
przeradza się w otwartą agresję. Dwóch braci, próbując odgrzebać tajemnicę sprzed lat, staje w poważnym konflikcie z mieszkańcami swojej wsi.
Ale punktem wyjścia wcale nie jest pogoń za prawdą, ale dziwaczny w rozumieniu wiejskiej społeczności gest Józka. Kiedy odkrywa, że zbezczeszczone macewy z żydowskiego cmentarza służą we wsi za materiał do utwardzania drogi, wyłożenia warsztatu albo wychodka, postanawia je odkupywać od sąsiadów, zbierać i stawiać na swoim polu.
 "Co cię naszło?" - pyta go Franek.
 "A bo ja wiem? Tyle rzeczy jest nie w porządku na tym świecie... Ale ja myślę, że są rzeczy bardziej nie w porządku niż inne".
Wkrótce, przybysz z Ameryki wraz z bratem podejmuje się misji wykopania żydowskich płyt
nagrobnych, którymi podczas okupacji Niemcy wybrukowali dziedziniec Kościoła. Następnie obaj panowie tworzą na swoim polu prowizoryczny cmentarz żydowski. Rozdrapywanie ran lokalnej społeczności spotyka się ze skrajnie wrogą reakcją otoczenia.
 W tuszowanie prawdy zamieszani są w miasteczku niemal wszyscy. Policja, straż pożarna, szef wypożyczalni kombajnów, a nawet ksiądz. Bracia odkrywają wreszcie, że to nie Niemcy w 1941 roku wymordowali miejscowych Żydów. Okazuje się, bowiem, że to Polacy zapędzili ponad 100 osób do chałupy i spalili żywcem. Gdy płonące Żydówki wyrzucały na zewnątrz niemowlęta, mieszkańcy nabijali je na widły i ze śmiechem wrzucali z powrotem. Ujawniona tajemnica odciśnie tragiczne piętno na życiu braci i ich sąsiadów.
 Niektórzy mówią, że przedstawiona historia w filmie to historia o Jedwabnem, ale ekipa mówi, iż to nie jest film o tej historii.
O czarnych kartach II wojny światowej i polskim antysemityzmie rozmawiać należy, a nawet trzeba, z
uwzględnieniem realiów obu okupacji sowieckiej i niemieckiej.
Ktoś napisał: "Sztuczny film o prawdziwym problemie", to prawda, ale nie do końca zgodzę się, że jest sztuczny, może troszeńku w niektórych momentach. Jeśli miałabym być z czegoś niezadowolona to jedynie, z tego, ze sceny niektóre są niedopowiedziane.
Widzieliście już ten film? Jeśli tak to, co sądzicie o tym filmie? Jeśli jeszcze go nie widzieliście, macie zamiar wybrać się do kina by go zobaczyć?
Ale się rozpisałam. Miłego dnia.
Mania.

8 komentarzy:

  1. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku:) filmu nie widziałam ale sama jestem ciekawa jaki jest:)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam iść na ten film, ale jakoś szkoda mi było pieniędzy, chociaż obejrzę go kiedyś na pewno

    OdpowiedzUsuń
  3. If some one desires expert view regarding blogging after that i suggest him/her to pay a visit
    this weblog, Keep up the nice job.
    my website: binary options brokers

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja go jeszcze nie widziałam, ale chyba obejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonały film, świetne role aktorskie i wielkie zamieszanie, które jest całkowicie niepotrzebne, ale cóż to bardzo po polsku...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za polskimi filmami, ale obejrzę ze względu na Maciejaq Stuhra :D

    OdpowiedzUsuń
  7. witaj. ciekawy blog. obserwuję.
    zapraszam do mnie na nowy cykl o urodzie!
    http://nothingobliges.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Baardzo dziękuje za komentarzyk:)