sobota, 11 stycznia 2014

Włoskie wesele-Nicky Pellegrino

Witajcie!!
Czyta się ją w szybkim tempie, gdzie nie pozwala oderwać się nawet na chwile od niej. Jest to zasługa pewnych wydarzeń. Dwie zwaśnione rodziny, dwie historie miłosne, mnóstwo pysznego włoskiego jedzenia. Przy wyborze tej książki nie wiedziałam czego mam się do końca spodziewać. Jednak zaskoczyła mnie mile i pozytywnie. Mamy tutaj jakby zdarzenie pokoleń. Rodzice kultywują tradycję i zadawnione urazy, dzieci są otwarci na zmiany i chcą sami coś osiągnąć. Miłym dodatkiem do treści były przepisy Beppiego, kuchnia włoska to kuchnia gdzie jedzenie nie jest obowiązkiem, a jest rytuałem, gdzie czytając przepisy chce się koniecznie zajrzeć do kuchni.
Pieta - projektantka sukien ślubnych, praca to jej całe życie. Wkrótce otwiera własny salon.
Addolorata - siostra Piety, która przejmuje rodzinny interes, wychodzi wkrótce za mąż.
Beppi i Catherine Martinelli -rodzice sióstr, on Włoch, ona Angielka, są 30 lat razem, prowadzą restaurację "Mała Italia" w Londynie.
Gianfranco DeMatteo - były przyjaciel Beppiego, prowadzi delikatesy tuż obok restauracji. Nienawidzą się, nie odzywają się do siebie, nie można nawet nogi postawić w pobliżu domu czy restauracji, delikatesów.

Siostra Piety wkrótce wyjdzie za mąż, a Pieta, która jest znaną stylistką ślubnych sukien, otrzymała zadanie przygotowania stroju dla panny młodej. Młoda kobieta nie może się jednak skupić na projekcie. Zajmując się suknią siostry, Pieta odkrywa tajemnice, które odmieniły jej rodzinę i które stoją na drodze do jej własnego szczęścia. Dopiero przy wspólnym szyciu sukni ślubnej i po zawale Beppiego, matka otwiera się przed córką, między nimi pęka pewien mur Catherina opowiada tajemnice rodzinne, a niektóre nadal zachowuje dla siebie. Mówi o czasach swojej młodości, trudach małżeństwa, trudnych początkach, trudnej do wybaczenia zdradzie i depresji poporodowej. Począwszy od dzikiej podróży autostopem z dwoma koleżankami z Anglii do Włoch, pracy tam i odnalezieniu miłości. We Włoszech jednak nie czekało na nią tylko szczęście, ale także smutek, ciężka praca.
Opisy Italii były ciekawe, bez zbędnego zakłamania i pisania tylko achów i ochów. Ciepła, słoneczna Italia oraz niesamowite smaki ukryte w tradycyjnych włoskich przepisach sprawiają, że pragniesz tam pojechać.

Jest to wspaniała opowieść o niezwykle silnym uczuciu, które łączy całą rodzinę. Poznajemy w niej historię miłości rodziców bohaterki na tle konfliktu.
Przy tym książka ma przesłanie, że warto walczyć o swoje pasje, marzenia i pragnienia, bo tylko dzięki temu można być naprawdę szczęśliwym, że życie to nie tylko szczęście, miłość i przyjaźń, to także smutek, żal, złość, że warto też pamiętać, że długo pielęgnowana nienawiść nie wnosi nic do naszego życia, natomiast akt pojednania może wprowadzić tak wiele, nie tylko dla nas samych.



Zdecydowanie polecam!

Pozdrawiam.
Mania.

9 komentarzy:

Baardzo dziękuje za komentarzyk:)