czwartek, 6 sierpnia 2015

Mój tydzień.

Cześć  emotikon Uśmiech

Ten tydzień spędziłam u rodziców narzeczonego. Dobrze mi tam, więc lubię jeździć do nich. Totalnie się wyciszam, odprężam, odpoczywam. Lubie tam jeździć zwłaszcza tym bardziej kiedy mama gotuje, robi coś mojego ulubionego, ahh... Chyba, że jest w pracy to wtedy ja gotuję.
Koktajl truskawkowy z ryżem, gołąbki z sosem pomidorowym.
A to przeze mnie stworzone.
Pogoda jest jaka jest, nieziemsko świeci słońce a w niedługim czasie pada deszcz i burza. Wpływ nie tylko pogoda ma ale i też praca. Przez co praktycznie siedzimy w domu. Tak niedzielne późne popołudnie spędziliśmy, siedząc w domu, rozmawiając, pijąc białe wino.
Od narzeczonego dostałam lakiery, a któregoś dnia a właściwie późnego wieczora zdarzyła się ciekawa historia. Poprosiłam by mi nalał do kubka mleka z garnka, argumentując na wiele różnych możliwości sposobów czemu ja nie mogę nalać, a ja poszłam do łazienki, wychodzę patrzę a tu kubek przykryty kartką. Niestety plan mu się do końca nie udał, ponieważ za wcześnie wyszłam z łazienki, a on nie zdążył wrócić się do pokoju i udawać, że śpi.
Mam też tutaj przyjemność jeść prosto z drzewa brzoskwinie emotikon Śmiech

Pozdrawiam.
Mania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Baardzo dziękuje za komentarzyk:)