poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Spotkanie 14.08.15r.

Cześć  emotikon Uśmiech

Spotykałyśmy się od końca czerwca coś ciągle wypadało którejś z nas, to i owo. W końcu spotkałyśmy się w trójkę. Udało się! Tym razem termin odpowiadał każdej. Pogoda idealna, bardzo gorąco. Spotkałyśmy się na plantach, a potem poszłyśmy do Argasińskich na lody, by ochłodzić się. Następnie spacerkiem idąc poszłyśmy pod parasolki w rynku, by posiedzieć, porozmawiać o tym i owym, pijąc piwo.
Stwierdzając, że mamy ochotę na zjedzenie czegoś dobrego, błądziliśmy po rynku i deptaku, w końcu trafiając do TRIO na pierogi ruskie, o dziwo podano nam z boczkiem a nie z cebulą pomimo, że był piątek.  
Rozstaliśmy się z koleżanką I., a z K. poszłyśmy w rynek. Nie dało się wysiedzieć, bo ktoś śpiewał a właściwie wydzierał się i to nawet nie do mikrofonu lecz do megafonu. Poszłyśmy w stronę zamku, spotykając młodą parę, posiedziałyśmy chwilę w parku, a potem poszłyśmy na parking, bo mój narzeczony już przyjechał i pojechaliśmy do K. Tam wstąpiliśmy na kawę i pyszne ciacho, gawędząc zasiedzieliśmy się trochę, potem z narzeczonym pojechaliśmy do Tesco robiąc drobne zakupy dla mojej mamy i udaliśmy się w stronę mojego domu by mnie odwieźć. 
Dzień minął bardzo miło, zabawnie, ciekawie. Mam nadzieje, że będzie więcej takich spotkań.
Gdy czekaliśmy na koleżankę, ponieważ poszła po kawę, narzeczony zrobił mi parę fotek. Oczywiście na zdjęcia załapał się też piesek K., Czako, który dla mnie jest Dżambo. emotikon Język 
Na sobie miałam spódnice maxi w kolorze neonowy pomarańcz. emotikon Śmiech Gdy mieliśmy się spotkać pod zamkiem, narzeczony już miał do mnie dzwonić "gdzie jesteśmy, czy już jesteśmy, bo zaraz będzie", nie zadzwonił, ponieważ zobaczył kogoś w oddali w neonowej maxi, domyślił się, że to ja choć nie wiedział jak jestem ubrana i faktycznie tak było, gdy już się spotkaliśmy.
Pozdrawiam.
Mania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Baardzo dziękuje za komentarzyk:)