sobota, 8 września 2012

Monotoniczność :(

Budzę się i myślę ahh... znów ta monotoniczność. Może zamknę prawe oko i lewym będę obserwować sufit a może prawym będę aa może na zmianę hm...? Nie, trzeba wstać modlitwa, poranna toaleta, śniadanie. Zajrzeć na szybko na internet i potem gdzieś zaszyć się w jakimś kącie w domu by pozostali domownicy nie znaleźli i nie zawracali głowy, wziąć ze sobą dobrą książkę i zieloną herbatę. A popołudniu zadania, pouczyć się.
Na początku tygodnia było małe zamieszanie z planem lekcji i jedna lekcja nam przepadła (szkoda, że nie więcej :p), potem w środę pani powiedziała że jutro pyta domyślcie się jakie nasze reakcje były przecież nikt we wakacje się nie uczy a z dnia na dzień zbyt dużo by się nauczyć ale było jakoś dobrze i tylko jedną osobę wzięła a w ten wtorek już pierwsza zapowiedziana kartkówka z angola z czasów. Niemal w każdy dzień wstaje o piątej.
Zmykam.
Pozdrawiam. Miłego dnia.
Mania.

3 komentarze:

  1. Oj pamiętam to nieprzyjemne zderzenie z rzeczywistością w pierwszych dniach września ;) Niektórzy od razu zapowiadali na koniec września sprawdzian ku przerażeniu uczniów :D Życzę powodzenia i żeby nikt cię tam w tym kącie z herbatą nie znalazł i nie zawracał głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojoj czego tak wcześnie wstajesz? Będzie dobrze, niebawem wszystko się rozkręci i jakoś się człowiek wdroży :)

    OdpowiedzUsuń

Baardzo dziękuje za komentarzyk:)