wtorek, 22 stycznia 2013

Studniówka.

Witajcie. :)

 Zaczęło się dosyć ciekawie. Od rana myślami byłam gdzieś przy wieczorze. Miałam cały dzień zaplanowany co do godziny ale i tak musiało to tamto wypaść, wkraść się w mój plan i przez co brakło czasu na zrobienie zdjęć i musiałam z paru zdjęć powycinać by Wam pokazać jak wyglądałam. Przez godzinę od 17 mieliśmy ćwiczyć poloneza gdyż osoby towarzyszące nie znały układu, ale oczywiście zaczęliśmy później. Były cztery próby i cztery różne układy poloneza :) dopiero za 5 i 6 wyszło tak jak trzeba, ale musieliśmy trochę zmienić nasz początkowy układ gdyż było mało miejsca na sali. Skecz też trochę inaczej wyszedł. Ale ogólnie było bardzo fajnie, wyśmienicie. Niezapomniane wydarzenie, niezapomniana noc. Wybawiłam się a to najważniejsze, oczywiście na drugi dzień mnie nogi bolały ale to taki drobny szczegół. Studniówka miała zacząć się o 19 oczywiście część oficjalna a potem zabawa na całego. Fryzurę i paznokcie sama robiłam. Przy robieniu fryzury trochę mi pomogła mama tylko i wyłącznie robiąc warkoczyki a siostra pomogła mi przypiąć kwiatka. Miałam długą sukienkę.
Tak wyglądałam: 


Mania.

9 komentarzy:

  1. Studniówka... kiedy to było ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż zatęskniłam za swoją. Aż sie nie chce wierzyć że już 4 lata minęły :(
    Myśmy poloneza w ogóle na sali nie ćwiczyli więc jakoś tak dziwnie było nagle tańczyć gdzie indziej niz na sali gimnastycznej. A jeszcze mój partner taki nie do rytmu w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń
  3. to fajnie, że zabawa się udała :) ślicznie wyglądałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no włąsnie studniówka... kiedy to było:) niezapomniana impreza :) ślicznotka :)
    [ozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. studniówka to zawsze świetne przeżycia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie, dziewczęco, kwiatek dodaje uroku całości.

    OdpowiedzUsuń
  7. jaka fryzura ładna ;) z uśmiechem Ci do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jakoś swoją kiepsko wspominam i żałuję że na nią poszłam zamiast sobie jechać za tę kasę na jakieś wakacje (bo by na pewno starczyło...)

    OdpowiedzUsuń

Baardzo dziękuje za komentarzyk:)