wtorek, 23 lipca 2013

Ten dzień.

Czasem jest tak dobrze, układa się wręcz idealnie. Toczy się wspaniała bajka, aż przychodzi taki moment, kiedy nadchodzi koniec. Nadchodzi wtedy ten jeden z gorszych dni. Budzisz się i wiesz, że najlepsze, co możesz zrobić to wyłączyć telefon, przykryć się pod sam czubek nosa kołdrą, nie wychodzić z łóżka i spać do kolejnego dnia. A mimo to wstajesz i męczysz się sama ze sobą i myślami. Uderza nagle w Ciebie to jak bardzo Ci źle i jak wszystko jest dziś beznadziejne. Wtedy nie ma takich słów, które by to opisały. Uśmiech znika z twarzy, wokół jest szaro, kawa i ulubione ciastka smakują nijako, masz ochotę wylać wiadro łez, ale nie dajesz rady. Ten dzień jest jak próba, kolejne będą odwykiem, bo na chwile organizm czuje się lepiej a później zacznie domagać się swego. Trzeba spojrzeć w rozbite lustro i uwierzyć, że kiedyś ono znów takie będzie jak przedtem w całości, wierząc, że dam radę zapomnieć, przestać myśleć, pisać, dzwonić. Uśmiech, który na razie przypomina lekki grymas, może kiedyś będzie prawdziwy. Nadmiar złości, smutku i bezsilności pragniesz wyładować, ale do końca nie wiesz jak, wiesz, że jeśli ten stan nie minie zaraz zwariujesz. Ale musi nadejść kiedyś taki moment by powiedzieć sobie, że jeszcze wszystko się uda, że jeszcze będziesz śmiać się, bawić i korzystać z życia. Cokolwiek się nie stanie i jak się nie ułoży i tak będzie dobrze, bo nie ma innej opcji i żyć pełnią życia.
Wczorajszy dzień zostanie mi na zawsze w pamięci i to co zobaczyłam w Twoich oczach.

Mania.

5 komentarzy:

  1. Nice blog! Would you like follow each other?

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pościk ;)
    zapraszam
    rozaliafashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Baardzo dziękuje za komentarzyk:)